Posty

Federico Chiesa – naznaczony piłkarskimi genami

Obraz
Kiedy ojciec był znanym i cenionym piłkarzem, to relatywnie rzadko zdarza się, że synowie nie podążają jego ścieżkami. Całe szczęście, że Enrico Chiesa pozostawił we włoskiej ekstraklasie swego godnego następcę, choć ten nie chce być kojarzony z głową swojej rodziny. Poznajcie historię jednego z najlepszych piłkarzy młodego pokolenia, Federico. Najstarszy z synów przyszedł na świat w październiku 1997 roku w Genui – w tym samym mieście, co jego rodzic. Wówczas jego ojciec grał dla Parmy, z którą zdobył odpowiednik Ligi Europy (UEFA Cup) oraz Puchar Włoch. Do tego w sezonie 1998/1999 Enrico zdobył koronę króla strzelców w europejskich pucharach, zdobywając osiem bramek (tę najważniejszą zdobył w finale z Olympique Marsylią na Łużnikach, na 3:0). Po tym sezonie reprezentant Włoch zdecydował się na transfer do Fiorentiny za niemal jedenaście milionów euro.
Od małego na całego
W rodzinnym albumie Chiesów można znaleźć zdjęcie, na którym niespełna dwuletni Federico gra w piłkę w Parmie na P…

TOBIASZ: Testy zawsze są kopem motywacyjnym dla piłkarza

Obraz
W piłkarskim światku zdecydowanie częściej słyszymy o testach bądź transferach młodocianych zawodników do najbardziej znanych klubów na świecie. Pojedyncze historie związane z dużo słabszymi zespołami rzadko kiedy wychodzą na światło dzienne albo spotykają się z niewielkim echem. Czas to zmienić. Dziś moim rozmówcą jest wychowanek KS SEMPa Ursynów Warszawa, Kacper Tobiasz, który miał okazję przebywać na testach, w występującym w Serie C, Virtusie Entella. Serdecznie zapraszam.
Zacznę może od początku. W zeszłym sezonie zadebiutowałeś w pierwszym zespole SEMPa Ursynów, dokładniej to w drugiej połowie maja. Widzisz jakąś dużą różnicę pomiędzy grą w seniorach, a trampkarzach/juniorach?
Oczywiście, że tak. Między innymi siła uderzeń jest większa i tempo rozgrywki odbywa się znacznie szybciej.
A był stres? Część młodzieżowców go odczuwa podczas debiutu, ale są i tacy, którzy nie widzą jakiejkolwiek różnicy.
Stresu nie odczuwałem w ogóle. Stanąłem w bramce i zagrałem na "zero" z tył…

WOŹNIAK: Dobrze wykorzystałem czas w Legii

Obraz
Rynek włoski w ostatnich miesiącach znacznie otworzył się na polskich piłkarzy. Poza transferami do Serie A (takimi, jak Arkadiusz Reca czy Krzysztof Piątek) szanse na testach na Półwyspie Apenińskim dostaje coraz więcej zawodników młodzieżowych. Jednym z takich graczy w ostatnich dniach był Tomasz Woźniak, który został zaproszony przez Genoę na testy. Postanowiłem o tym z nim porozmawiać, ale tematem naszej rozmowy była także jego piłkarska przygoda w Legii i występ na materiale u jednego ze znanych polskich YouTuberów. Zapraszam do lektury.To Twoje pierwsze testy poza granicami Polski?
Tak.
Kiedy i w jakich okolicznościach dowiedziałeś się o zainteresowaniu Genoi Twoją osobą oraz o zaproszeniu na testy?
O zainteresowaniu i testach dowiedziałem się od jednego z trenerów bramkarzy podczas jednego z treningów.
Pamiętasz swoją pierwszą reakcję?
Od razu pojawił się uśmiech na twarzy. Byłem bardzo zadowolony.
Jakie masz wrażenia po wizycie w Genui i pobycie w centrum treningowym klubu, Villa…

Czy transfer Nainggolana należy uznać za kradzież?

Obraz
Spodziewana od kilku tygodni informacja w końcu stała się faktem. Radja Nainggolan po niespełna pięciu sezonach opuszcza Romę, a jego nowym klubem zostanie Inter Mediolan, gdzie spotka się ze swoim byłym trenerem, Luciano Spallettim. Warunki transakcji wydają się być iście promocyjne i zupełnie nieadekwatne do jego jakości boiskowej. Jak zatem się na ten transfer zapatrywać?"Opuszczam Romę. Dziękuję fanom za uczucie, jakim mnie obdarzyli. Dałem z siebie wszystko. Transfer nie zależy ode mnie, ale od agencji, z którą współpracuję. Roma i jej barwy pozostaną w moim sercu na zawsze. Cieszę się, że znów będę pracować ze Spallettim." Takie słowa w rozmowie z "La Gazzettą dello Sport" skwitowały odejście reprezentanta Belgii z Romy. Pomimo spełnienia przez klub warunków związanych z Finansowym Fair Play, to Radja wraz z Kevinem Strootmanem byli wymieniani w gronie zawodników, którzy mogą zostać sprzedane w związku z szykowaną rewolucją w zespole.
Nainggolan jest o dwa la…

DAMIE: Kiedy Roma się po mnie zgłosiła, nie zastanawiałem się ani chwili dłużej

Obraz
Świat e-sportu dopiero od kilkunastu miesięcy podbija serca ludzi i regularnie zwiększa swoją społeczność. Nie inaczej jest w przypadku FIFY, gdzie w grę wchodzą ogromne pieniądze, sława, szczęście oraz - z drugiej strony - hektolitry potu i mnóstwo ciężkiej pracy. Dzisiaj postanowiłem się pochylić nad tym światem i porozmawiałem z niedawno zakontraktowanym przez Romę graczem, Damianem "Damie" Augustyniakiem.
Zacznę zatem od samego początku. Kiedy dokładnie przyjemność ze zwykłego grania w Fifę zmieniła się w pracę gwarantującą dobre zarobki?
Szczerze mówiąc to dopiero od niedawna. Gram w Fifę "na poważnie" od początku zeszłego roku, a dopiero na przełomie lutego/marca tego roku podpisałem swój pierwszy kontrakt - wtedy z organizacją Nordavind. Nie była to nie wiadomo jak wysoka suma, ale dało się z tego wyżyć.
Wkroczenie w świat e-sportu był starannie przemyślaną decyzją czy bardziej to potrzeba danej chwili?
Od kilku dobrych lat oglądam różne turnieje/ligi związane…