Posty

Od drewniaka do kozaka. Sylwetka Milana Škriniara

Obraz
Niestety nie każdy człowiek ma wrodzony talent do gry w piłkę, wiele szkółek piłkarskich pod ręką. Droga po wielką karierę też nie jest usłana różami. Aby dojść na sam szczyt, trzeba, niekiedy, przejść ogromne męczarnie, bardzo ciężko pracować i przezwyciężać swoje słabości, aby osiągnąć sukces. Taką drogę przeszedł chłopak z Żaru nad Hronem, wsi położonej koło gór, który od bycia drewniakiem stał się murem nie do przejścia, którego chce mieć każdy wielki klub w Europie, zaczynając od Liverpoolu i Manchesteru United, a kończąc na Barcelonie. Najlepsza jedenastka Młodzieżowych Mistrzostw Europy rozgrywanych w Polsce, transfer do Interu Mediolan, łączenie z najlepszymi klubami na świecie, miejsce w drużynie sezonu Serie A - ostatnie miesiące dla "Mino" są niezwykle owocne. Jeszcze dwa lata temu byłem w Żylinie, teraz gram dla Interu. To jest niesamowite - powiedział Słowak na pierwszej konferencji prasowej po podpisaniu kontraktu z "Nerazurrimi".
***
Milan Škriniar d…

KOBACKI: Decyzja o Atalancie była przemyślana

Obraz
Coraz więcej młodych polskich piłkarzy dostaje szansę gry w zagranicznych klubach i tam woli kontynuować swoje kariery. Nie inaczej było z moim dzisiejszym rozmówcą, Olafem Kobackim, który rozpoczął drugi sezon na włoskiej ziemi. Obecnie broni barw Atalanty U-18 w rozgrywkach na zapleczu Primavery. O samym klubie, Arku Recy, grze w Lechu Poznań, decyzji o opuszczeniu kraju i reprezentacji porozmawiałem z nim przed meczem ligowym z Gianą Erminio na zapleczu Primavery. Zapraszam do lektury.W swojej, póki co krótkiej, karierze grałeś dla dwóch klubów na szczeblach juniorskich - Lecha Poznań i Atalanty. Jak złapałeś bakcyla na piłkę - po rodzicach czy może w inny sposób? Ciężko powiedzieć, jak to się zaczęło. Piłkę miałem przy nogach od małego, więc chęć gry od początku siedziała we mnie. Zawsze z ojcem grałem w piłkę, bardzo to lubiłem. Z Lechem jest inna, ciekawa kwestia - z opowieści taty dowiedziałem się, że to dzięki Pani z mojego przedszkola zacząłem później chodzić do szkoły patron…

Federico Chiesa – naznaczony piłkarskimi genami

Obraz
Kiedy ojciec był znanym i cenionym piłkarzem, to relatywnie rzadko zdarza się, że synowie nie podążają jego ścieżkami. Całe szczęście, że Enrico Chiesa pozostawił we włoskiej ekstraklasie swego godnego następcę, choć ten nie chce być kojarzony z głową swojej rodziny. Poznajcie historię jednego z najlepszych piłkarzy młodego pokolenia, Federico. Najstarszy z synów przyszedł na świat w październiku 1997 roku w Genui – w tym samym mieście, co jego rodzic. Wówczas jego ojciec grał dla Parmy, z którą zdobył odpowiednik Ligi Europy (UEFA Cup) oraz Puchar Włoch. Do tego w sezonie 1998/1999 Enrico zdobył koronę króla strzelców w europejskich pucharach, zdobywając osiem bramek (tę najważniejszą zdobył w finale z Olympique Marsylią na Łużnikach, na 3:0). Po tym sezonie reprezentant Włoch zdecydował się na transfer do Fiorentiny za niemal jedenaście milionów euro.
Od małego na całego
W rodzinnym albumie Chiesów można znaleźć zdjęcie, na którym niespełna dwuletni Federico gra w piłkę w Parmie na P…

TOBIASZ: Testy zawsze są kopem motywacyjnym dla piłkarza

Obraz
W piłkarskim światku zdecydowanie częściej słyszymy o testach bądź transferach młodocianych zawodników do najbardziej znanych klubów na świecie. Pojedyncze historie związane z dużo słabszymi zespołami rzadko kiedy wychodzą na światło dzienne albo spotykają się z niewielkim echem. Czas to zmienić. Dziś moim rozmówcą jest wychowanek KS SEMPa Ursynów Warszawa, Kacper Tobiasz, który miał okazję przebywać na testach, w występującym w Serie C, Virtusie Entella. Serdecznie zapraszam.
Zacznę może od początku. W zeszłym sezonie zadebiutowałeś w pierwszym zespole SEMPa Ursynów, dokładniej to w drugiej połowie maja. Widzisz jakąś dużą różnicę pomiędzy grą w seniorach, a trampkarzach/juniorach?
Oczywiście, że tak. Między innymi siła uderzeń jest większa i tempo rozgrywki odbywa się znacznie szybciej.
A był stres? Część młodzieżowców go odczuwa podczas debiutu, ale są i tacy, którzy nie widzą jakiejkolwiek różnicy.
Stresu nie odczuwałem w ogóle. Stanąłem w bramce i zagrałem na "zero" z tył…